rekomendacje - Cudeńka Kennel - BASSET HOUND & CLUMBER SPANIEL

Idź do spisu treści

Menu główne:

 

Do wyboru hodowli zabrałam się jak zwykle metodycznie – tj. wyszukałam kilka hodowli bassetów w okolicy i zamierzaliśmy je odwiedzać po kolei dla porównania i wybrania najlepszej. Ponieważ jesteśmy z mężem z Bydgoszczy jako pierwszą odwiedziliśmy hodowlę Doroty „Cudeńka”. Gdy tylko poznaliśmy Dorotę, jej Rodzinę i psy już  wiedzieliśmy,  że to jest nasza hodowla.  Po co szukać dalej skoro już się znalazło ideał. Mimo, że akurat nie było szczeniaków postanowiliśmy zaczekać na miot. Trochę to trwało, ale zdecydowanie było warto. W międzyczasie Dorota wypytała nas dokładnie upewniając się, że znalazła odpowiedni dom dla swojego przyszłego „cudeńka”. I tak 25 października 2009 r. urodziła się nasza dziewczynka – Blanka – Beza – jako jedyna suczka w miocie B. Od samego początku wychuchana, wypieszczona i kochana przez wszystkich. Już jako tygodniowe szczenię trzymaliśmy ją na rękach.  Od Doroty otrzymaliśmy pakiet wskazówek, rad, listę co szczenię może jeść, czego nie, terminarz szczepień, zabawki itp. oraz wyprawkę dla malucha. Z hodowlą utrzymujemy ścisły kontakt, a Dorota w razie potrzeby zawsze służy radą i pomocą . Beza ma obecnie 1,5 roku i jest szczęśliwą panną z zalotnym spojrzeniem odziedziczonym po mamie - Anabeli.  Poza tym jest „Cudeńkiem” pełnym pyskiem ! Polecamy zatem szczerze hodowlę „Cudeńka”, a Dorotę jako przesympatyczną, oddaną psom osobę, która do hodowli psów podchodzi profesjonalnie i z sercem.  
– Ola i Artur- właściciele Blanki –Bezy – miot B.


The selection of a kennel from which we wanted to buy a basset was about to be quite methodical – which is rather usual thing for me .
We searched for several Bassets breeders in the our region and we wanted to visit them one by one (to compare and choose the best one).
Since my husband and I live in Bydgoszcz, the first one we visited was Cudeńka kennel. We loved Dorothy and her dogs from a first glance and after few minutes of conversation, we knew that we do not need to go anywhere else. At that time Dorthy did not have any puppies available, so we decided to wait for a while (and not to look somewhere else).
Dorothy questioned us carefully, to be sure that she had found the right home for the puppy.
Finally on October 25 2009 our cute little girl Blanka – Beza was born (the only female from the litter . From the first day of her life she was well-cared and loved. As we could not resist, we visited Dorothy one more time when Beza was 1 week (we held her in our arms and felt in love right away). When we came to take Beza to her new home, Dorothy gave us a full package of instructions and advices i.e. what she can, when we need to schedule the vaccinations, what kind of toys bassets prefer, etc. We also received layette for our “baby” (some toys and blanket, so Beza would have a scent of her mummy for a first few days in a new home).
We are in touch with Dorothy on a regular basis as she is opened to help or give an advice if needed.
As at now Beza is 1.5 yo happy girl with a flirtatious glance inherited from her mother Anabel.
Having in mind all mentioned, we would like to recommend Cudeńka kennel and Dorothy as she is devoted dog person who comes to the breeding with a professionalism and love.
Ola and Arthur- Blanka-Beza owners - litter B.

Informację o Cudeńkach dostaliśmy od znajomych, którzy swoimi sposobami wynaleźli tę hodowlę i zakupili w niej innego zacnego basseta (pozdrowienia dla Casanovy :-) Jako, że piesek ten wielce urokliwy był, w krótkim czasie rozpoczęliśmy swoje rozpoznanie i po niedługim na szczęście okresie (bo pora była najwyższa - Chivian ostał się już wtedy bez rodzeństwa jako ostatni z  "C" Cudeniek - biedaczek) wykonaliśmy telefon w sprawie adopcji :-)
Przyznam, że od pierwszego momentu dało się poczuć, że nie trafiło się do pierwszej z brzegu "hodowli" nastawionej na "produkcję" dużej ilości szczeniaków. Poczułem się jak na prawdziwej rozmowie adopcyjnej :-) : po serii bolesnych pytań w brzuch czy aby na pewno jesteśmy odpowiedzialni i wiemy co robimy ;-) dało się poznać, że pani Dorota dba o swoje psiaki bez kompromisów. Na szczęście udało nam się przejśc ten etap pozytywnie i Chivian jest już z nami prawie pól roku :-D
Gdy to piszę, Chivian (vel Ferdynand ;-) ma juz ponad 7 miesięcy i jest na prawdę rewelacyjnym kłapouchem. Mimo naszej początkowo szczątkowej wiedzy na temat opieki nad bassetem (a jest trochę lekcji do odrobienia, mimo, że mieliśmy juz kilka innych psiaków w przeszłości) już przy jego odbiorze dostaliśmy taką porcję rad na start, że podołaliśmy zadaniu i chłopak rozwija się jak trzeba. Wszystko to łącznie z wyprawką pozwoliło nam zaopiekować się chłopakiem jak należy - co udowadnia nam rosnąc i nabierając ciała ;-) każdego dnia.
Nasz egzemplarz :-) od początku był wychowywany na piechura, bo też lubimy pospacerować i musze przyznać, że nasze  początkowe obawy się rozwiały: mimo basseciego image "leniwca pospolitego" gdy już wyruszy na szlak jest na prawdę super kompanem. Nie tylko trzyma się stada :-) ale pilnuje, żeby mniejsze egzemplarze nie zostawały zanadto w tyle - po prostu gdy dzieci zostają za nami czeka na nie dosłownie wrastając w ziemię - koparką nie da się go ruszyć.
Przyznaję, że przygarniając Ferdynanda myśleliśmy o nim głównie jak o nowym członku rodziny, który da nam dorosłym - i dzieciom sporo radości. Stąd na ten moment nie planujemy udziału w wystawach itd., chociaż psisko pięeeekne jest więc kto wie...  Na razie cieszymy się na wiosnę i planujemy wspólne wakacje - czas eksperymentalnie sprawdzić tezę "bassety potrafią i lubią pływac w morzu" :-)
pozdrawiam Szymon Frysztack
i

We received information about Cudenka kennel from our friends who had got their Basset Hound from there (greetings to Cassanova! :). Because he was such a charming dog we did a quick search and after a short period of time we decided to make a phone call about adopting a puppy. It was about time because Chivian was the last one from litter C, all his brothers and sisters were already gone I must admit that right away I felt that this was not a rip-off kennel where puppies are "produced" in large numbers. I had a serious adoption interview! Dorota had no mercy when quizzing us with questions, yeah- it was painful! ;) She was checking if we were responsible enough. She wanted to make sure that we knew what we were throwing ourselves into. You could tell that, for Dorota, there is no place or compromise when it comes to her dogs. Luckily we passed her test and Chivian has lived with us for almost six months now.
As I write these words Chivian (vel Ferdynand) is already over seven months old and he is the best floppy eared dog ever!
At the beginning we had barely any knowledge about how to provide care for a Basset (and believe me you need to take a few good lessons even if you've had other dogs in your life). When we picked Chivian up we were showered with lots of advice containing everything we needed to know about how to take care of him so we had no problems to manage while he was growing up. All that, along with the layette helped us to take good care of our boy - and he proves it everyday as he grows up and puts on weight.
Our "model" dog ;) from the very begging he was brought up to be a hiker as we love long walks. Concerns caused by our dog's image of being a "lazy couch potato" disappeared quickly. When he sets himself on an adventure walk he is a great companion. Not only does he stay with the rest of his "pack"- that means us ;) - but he pays attention to the smallest elements of it.  If our kids are left behind he waits for them. You could not move him even with an excavator.
I must say that when we took Ferdynand in, we thought about him only in the category of another family member who is going to to give us, adults and kids, lots of joy and love.
That is why from that moment onwards we did not plan to show him at dog shows, etc.. But he is sooooo pretty, so who knows?
At the moment we are getting ready for spring to come and we are planning our holiday. We are going to prove in an experimental way the theory that says "Bassets can swim in the sea and they like it!".
Greetings, Szymon Frysztacki


Na Barnabę czekałam długo, bo uparłam się, że chcę mieć psa z hodowli Cudeńka. Wszystko zaczęło się od przypadku :) Szczęśliwym trafem moja Mama natknęła się na Cudeńkowego człowieka z Cudeńkowym psem- byli to Elena z Andim. Wzięła namiary na Dorotę i już następnego dnia umówiłyśmy się na wizytę. Powitały nas Lussi z Anabelą i Andy'm. Gdybym mogła zabrałabym je wszystkie od razu :) Ale nie dało się! Porozmawiałyśmy z Dorotą, ja zapewniłam, że będę czekać na następny miot, na pewno, na sto procent. I rzeczywiście uparcie czekałam. Trwało to 3 lata, ale było warto:) Dlaczego? Psy z hodowli Cudeńka mają wręcz na pysku wypisane, że są szczęśliwe, zadbane, kochane. Już podczas pierwszej wizyty zdałam sobie sprawę, że właśnie z takiego domu chcę mieć mojego bassecika. Poprzez te wszystkie lata poznałam się bardziej z Dorotą i jej rodziną i wiem, że nie mogłam trafić lepiej- to zwariowani na psim punkcie pasjonaci :). Nie chciałam psa znikąd indziej.
Barnaba to piękny, kochany psi przyjaciel. Ma niesamowitą wręcz
wrażliwość, jest bardzo mądry, spokojnego i pogodnego usposobienia, nigdy nie miewa złego humoru :) Jesteśmy z mężem pewni, że ten dobry charakter zawdzięcza  Dorocie i jej staraniom. Od pierwszych chwil szczeniaki są traktowane jak członkowie rodziny i one to czują!
Postanowiliśmy wystawiać Barnabę na psich wystawach i odnosi on sukcesy ku naszej radości :) Co ważne Dorota zawsze służy mi radą i pomocą, zawsze interesuje się losem swoich psów, co dla mnie jest bardzo ważne.
Dla mnie jest to hodowla nr I i polecam ją każdemu kto marzy o
szczęśliwym bassecie!
Agnieszka Hagen
właścicielka Barnaby-Gustawa, miot B, 25. 10. 2009



I waited for Barnaba for a very long time because I insisted on having him from the one and only kennel that is called "Cudenka". It all started by chance. My Mom spotted on the street a wondrous woman with a wondrous dog. It was Elena with Andi the Basset Hound on their evening walk. My Mom talked to Elena and took contact info for Dorota and on the very next day we scheduled a visit. We were greeted by Lussi, Anabela and Andi. If I only could have, I  would have taken them all with me right away. But it was not my lucky day, not yet. We had a chat with Dorota. I assured her that I would wait for another litter and I was one hundred percent sure of it. And I waited stubbornly. I waited three years but it was worth it. You may ask why? Well, dogs from Cudenka have happiness written on their faces. They are cared for and loved. Right away during my first visit I realised that that is exactly the type of place that I want my Basset from. Through all those years of waiting I had a chance to become closer with Dorota and her family. I know for sure that I couldn't find a better kennel. They are completely crazy about their dogs! :)  I would not like to have my dog from any other place.
Barnaba is a beautiful, loving dog and my best friend. He is enormously sensitive, wise, calm and good natured. He never has bad days. Myself and my husband are sure that he has such a lovely character thanks to Dorota and her efforts. From the very first moment the puppies are treated as family members and they can feel it.
We decided to show Barnaba at dog shows and to our pride and joy he has been very successful.  :)
What is important to me is that Dorota is always there when I need advice or help. She takes an interest in her dogs, even after adoption. For me, Cudenka is The Number One
kennel  and I recommend it to anyone who dreams of having a Happy Basset Hound!
Agnieszka Hagen, owner of Barnaba- Gustaw, Litter B

Decyzję o zakupie psa podjęliśmy po 3 latach rozważań. Z całej puli różnych ras wspólnie zdecydowaliśmy się na zakup basset hound'a. Chcąc mieć pewność, że psiak miał godne warunki bytowania i otoczony był troskliwą opieką podjęliby decyzję o kupnie psa z renomowanej hodowli.  Zanim padł ostateczny wybór przejrzeliśmy kilka ogłoszeń, oczywiście kontaktując się z poszczególnymi hodowcami. Na nasze szczęście, w czasie gdy poszukiwaliśmy kompana do wspólnego życia ,na świat przyszły cudeńkowe maleństwa. Ostateczną decyzję pomogły nam jednak podjąć rozmowy przeprowadzone z hodowcami. (Pani) Dorota wykazała się niezwykle profesjonalnym podejściem. Dokładnie przepytując nas ze znajomości specyfiki rasy, wad i zalet tych wspaniałych psów, o powód dla, którego wybraliśmy tą, a nie inną rasę, jednocześnie podpowiadając gdzie możemy zaciągnąć dodatkowych informacji dzięki, którym będziemy mogli maluszkowi stworzyć wymarzony dom. Troska (Pani) Doroty o dalsze losy psa dała nam pewność, że nasz wybór jest wyborem właściwym. Maluszek okazał się piekielnie inteligentnym psem o wspaniałym charakterze. Jego walory fizyczne i nieskazitelne zdrowie predysponuje Diablo do uczestniczenia w wystawach i mamy nadzieję, osiągania wielu sukcesów w tej dziedzinie. Maluszek debiutował na wystawie walentynkowej w Bydgoszczy zdobywając tytuł Best Baby oraz uzyskując najwyższą ocenę "wybitnie obiecujący". Mamy zamiar w dalszym ciągu kontynuować przygodę wystawową :)


We made our decision about getting a dog after 3 years of consideration. After looking at all of the different dog breeds the winner and our choice was the Basset Hound. We decided to get a dog from a famous and recommended kennel because we wanted to make sure that it had been well cared for and had good life conditions. Before we made our choice we checked a few adverts and contacted a few breeders.
Luckily for us, at the time we were searching for our future life companion, "Cudenka" pups were born. But our final decision was made after talking to the breeders. Dorota showed such a high level of professionalism. She asked us all the questions she needed to determine what we knew about the specific breed; did we know all the pros and cons, what was our reason for getting a Basset Hound and not a different dog? At the same time she gave us good advice where we could check for more useful information so that we could be fully prepared to provide an ideal home for a puppy.
Her concern about her dogs' future life and whereabouts gave us confidence that we made the right choice in choosing Cudenka.
Our puppy turned out to be an enormously intelligent dog with great character.
Because of his physical condition and perfect health, Diablo is able to take part in dog shows and we are hoping for big success in this field. The little one had made his debut at the Valentine's Dog Show in Bydgoszcz gaining the title of Best Baby, along with the highest score. We are going to continue our Dog Show adventure :)

Mam na imię Marcin i wraz z córką Martą oraz żoną Anną mieszkam w Łodzi. Kochamy psy, które od zawsze towarzyszyły naszym rodzinom. Zarówno ja jak i moja żona, wychowywaliśmy się i dorastaliśmy w towarzystwie czworonogów przeróżnej maści. Zapewne w ich towarzystwie również się zestarzejemy. Po stracie naszego poprzedniego psa, doszliśmy do wniosku, że nasz kolejny pupil będzie bassetem. Wiele osób pyta: dlaczego basset ? Dla nas odpowiedź jest prosta: bo to wspaniałe i piękne psy z charakterem a ponadto zupełnie niemodne w dzisiejszych czasach. Tak więc, po wyborze rasy, rozpoczęliśmy poszukiwania psa (bo miał być piesek, nie suczka). Po kilkudniowym wertowaniu w internecie  oraz kilku telefonach do różnych hodowli, uzyskaliśmy rekomendację dla “Cudeniek” w Bydgoszczy. Moja pierwsza rozmowa z Panią Dorotą miała miejsce tydzień po przyjściu na świat miotów C i D. Od razu zrozumiałem, że jest to osoba niezwykle sympatyczna i kompetentna, dla której przyszłość szczeniaczków nie jest obojętna. Nasza dalsza znajomość utwierdziła mnie w przekonaniu, że psy są dla Pani Doroty pasją, a nie przypadkowym źródłem dochodu. “Cudeńka” to nie hurtownia tylko rodzinna hodowla, w której psy są członkami rodziny, nie towarem do zbycia. W tej sytuacji pozostał już tylko wybór konkretnego pieska. Nie był to jednak wybór łatwy, ponieważ wszystkie szczeniaczki z obu miotów były wspaniałe (patrz zakładka “szczenięta”). W końcu, kilka miesięcy temu nasza rodzina powiększyła się o ślicznego Cyryla i dołączyliśmy do “Cudeńkowej”, bassetowej społeczności. Czas szybko mija i Cyrylek wyrósł ze szczeniaczka na dorodnego, młodego samczyka. Dużo by można o nim pisać, więc stwierdzę tylko, że fizycznie i mentalnie to wspaniały, 100%-owy basset hound. Jesteśmy z nim szczęśliwi. Mam nadzieję, że on z nami również.


My name is Marcin. I live in Łodz with my daughter Marta and my wife Anna.
We love dogs and they have always been our life companions.  I, as well as my wife, were brought up in homes full of animals. I believe that dogs will be our companions till the end of our lives.
After our loss of our previous dog we decided that our next dog must be a Basset Hound. Many people ask the question: why a Basset? For us the answer is easy: because they are great and beautiful dogs with the right character and beside that they are completely not "in-fashion" dogs. So when we made our choice about the breed we began our search for a dog (it had to be a male, not a female). We searched the internet for a few days and we made a few phone calls to different
kennel and we got a recommendation for "Cudenka".
My first chat with Dorota took place one week after litters "C" & "D" were born. Right away I knew that I was dealing with a very nice and competent person who really cares for the welfare of her puppies.
We developed a friendly relationship that helped to prove my first intuition that dogs are Dorota's passion and not a random solution to make money. Cudenka is not a "wholesalers".  It's a family run
kennel where dogs are treated as it's members and not like goods on sale.
So in that situation we only had to make our choice of a puppy. And it was not easy because they were all great (check the "puppies" folder).
But in the end, a few months ago, we had an addition to our family when Cyryl arrived. And with that event we joined the "Cudenka" Basset Community.
Time goes fast and our Cyryl is not a puppy anymore. He is a handsome young dog now. We could write stories about him but I will just make it short by saying that he is a great dog both physically and mentally, a 100% Basset Hound. We are very happy with him and we hope that he is happy with us, too.

Cudeńkową rodzinę poznałam dzięki basseciemu forum, na którym zdobywałam wiedzę  o rasie i dzieliłam się  informacjami o mojej bassetce Stówci. W życiu każdego basseciarza przychodzi taki moment, gdy postanawia zostać pańciem drugiego basseta. Przyszedł i taki moment w życiu moim i mojej rodziny. Od razu wiedziałam, że gdy ów moment nastąpi, to pies będzie z tej właśnie, Cudeńkowej hodowli. I zupełnie nie jest istotne to, że jest ona oddalona od mojego miejsca zamieszkania o 450 kilometrów. Czemu wiedziałam? Poznałam Dorotę! Każdy kto ją pozna dojdzie do wniosku, że drugiej takiej ze świeczką szukać. Kobieta o wielkim sercu, nie szczędząca sił w pomaganiu psom w potrzebie i przede wszystkim świetny hodowca. Śledziłam losy Cudeńkowych psiaków z wielkim zapałem, korzystałam z rad Doroty dotyczących zdrowia i wychowaniu mojej Stówci.
Zbliżało się lato na świcie pojawiła się moja cór
ka Margola a w Cudeńkowej hodowli pojawiła się informacja, że dwie suczki spodziewają się szczeniąt. Serce zaczęło mi mocniej bić i zaczęłam knuć nikczemny plan jak tu namów męża na kolejnego basseta. Pamiętam dokładnie dzień a w zasadzie noc kiedy na świat przyszły szczenięta z miotu “D”. Śledziłam z zapartym tchem informacje, które zamieszczała na bieżąco Dorota, o tym jak kolejne psiaki pojawiały się na świecie. Miałam wtedy nadzieję, że jedno z tych Cudeńkowych dzieci trafi do mnie, ale ten mąż... Z każdym kolejnym dniem i z każdym kolejnym zdjęciem małe kluski zapadały coraz głębiej w moje serce. Rozmawiałam też z Dorotą o tym, że marzy mi się pies, z którym będę mogła jeździc na wystawy i który zostanie kompanem mojej Stówy. Aż tu dnia pewnego, mój mąż widząc jak oglądam zdjęcia szczeniąt zapytał mnie “to który to pies ma z nami zamieszkac?” Dorota podesłała mi kilka zdjęć jednego kawalera z miotu “D” no i wszystko stało się jasne. Dymitrij zamieszka z nami! Jestem bardzo szczęśliwa, że zostałam właścicielką tego kłapoucha, który słodko chrapie właśnie pod moimi nogami. Psiak jest fantastyczny, co mówi każdy kto go zobaczy. Mimo, że ma niecałe 9 miesięcy już odnosi sukcesy na wystawach międzynarodowych, co cieszy mnie niezmiernie. Polecam gorąco hodowlę Cudeńka, ponieważ Dorota zna się na tym co robi ale przede wszystkim kocha psy i dba o ich dobro. Jestem z nią cały czas w kontakcie i gdy tylko potrzebuje służy mi radą i pomocą. To naprawdę dobry hodowca i świetna hodowla!!!
List polec
ający hodowlę psów rasowych  “CUDEÑKA”
Dominika Brożek
pańcia - mamcia
Dymitrija Cudeńka

I met  the "Cudenka" family thanks to a basset hound forum. That is the place where I was getting my knowledge about the breed and where I shared, with other users, stories about my Basset Hound Stowcia. In the life of every Basset hound owner comes the time when he decides to get another Basset. Well, I got to that point in my life, too. I knew when that moment arrived I would like to have a dog from the Cudenka kennel. It didn't matter that the place itself is located 450 km from my home. How come I knew all this? I've met Dorota! Anyone who meets her knows that you can search the world and you will not find another person with such a big heart who helps animals no matter what. And on top of that she is an excellent breeder. I followed Cudenka's puppies' stories, I asked Dorota for advice about my Stowa's health and care.
The summer was nearly here and I became a happy Mom with the birth of my first child, my daughter Margola and at that time Cudenka  announced that two of the their bitches were going to have puppies. My heart started to beat faster and I started my cunning plan on how to convince my husband that we have to have another Basset. I remember the night when litter "D" was welcomed to this world. I held my breath while waiting for every new bit information posted by Dorota that night.  I was hoping that one of those Cudenka pups would find it's way to my home… but this husband of mine! With every day and every new photo the little doggies had, more and more, a place in my heart. I told Dorota before that I  had dreamt of another dog that I could show at dog shows and who could be a companion to my Stowa. And one day when I was staring at the photos again my husband asked me, "So, which one is going to live with us?"  Dorota sent me a few pics of one of the puppies from litter D and it all became clear to me. Dymitrij was supposed to live with us!
I'm so happy that this dog who is snoring right now under my chair is mine. He is a fantastic dog. Everyone says it's true. Despite the fact he' s only 9 months old he's very successful on the international dog shows and that makes me so proud and happy.
I fully recommend Cudenka
Kennel because Dorota is a great breeder but what is most important is that she loves dogs and she cares for their well being. We are still in touch and if I need any help or advice I know I can rely on her.
She is really a good breeder and Cudenka is a super
kennel!
Recommendation letter for Cudenka
Kennel, Dominika Brożek, owner-mummy of Dymitrij Cudenka.

Witam!
A więc zacznę od tego, że wybór psa nie był do końca przemyślany.
Oczywiście zawsze wiedzieliśmy, że chcemy mieć psa i że ma to być Basset i po moich zrzędzeniach Łukasz rzucił tylko hasłem pooglądaj hodowle. Oczywiście nie trzeba było mi tego 2 razy powtarzać:) zasiadłam więc przed komputerem i znalazłam hodowle jednak nie mieli tam szczeniaków ale polecono mi Cudeńka:) i do tej pory jestem za to ogromnie wdzięczna:) nie można było trafić lepiej! Niestety chcieliśmy mieć suczkę jednak po telefonie do Pani Doroty dowiedziałam się, że zostały ostatnie 2 psiaki. Mimo wszystko rozmawiałam z Panią Dorotą bardzo długo żeby dowiedzieć się czegoś więcej o Bassetach (bo muszę przyznać, że nasza wiedza na temat tej rasy na początku była szczątkowa) i powiedziałam, że do wieczora dam znać. Jednak po wspólnej rozmowie i obejrzeniu zdjęć szczeniaków decyzja (najlepsza w życiu) zajęła nam godzinę (najdłużej zajął wybór, który z 2 "panów" ma do nas trafić jednak tym zajął się Łukasz). I tak właśnie Cassanova  (Fado) znalazł się w naszej rodzince. Teraz nie wyobrażamy sobie, że moglibyśmy mieć innego psa:) Oczywiście Fado udowodnił nam, że mylące jest przekonanie ludzi, że Bassety to bardzo leniwe psy (najlepszy będzie komentarz jednego sąsiada - "macie basseta z ADHD ";) Po prostu jest żywym psem i cóż to dużo mówić CWANA BESTIA;)
Już przy zakupie wiedzieliśmy, że nie będziemy jeździć z nim na wystawy bo chcieliśmy mieć tylko psa "do kochania"
i fakt faktem do rozpieszczania;) Łukasza owinął sobie wokół palca już po pierwszym dniu ;) bo czy takim oczom można czegoś odmówić?!;) Ale dzięki Pani Dorocie (do której dzwoniłam praktycznie codziennie) zdobyliśmy wszystkie dostępne info na temat bassetów (niestety nie można się wszystkiego dowiedzieć z internetu:) I teraz wiemy, że wybór Cudeniek był najlepszym wyborem:) Dlatego właśnie poleciliśmy hodowle znajomym i stąd Fado ma braciszka w naszym mieście:) (pozdrawiamy gorąco Ferdynanda:) A tak na koniec wiem, że jestem mało obiektywna;) ale mammy najwspanialszego psiaka jakiego można sobie wymarzyć:))
Gorące pozdrowienia dla Cudeniek,
Ola Kowalczyk i Łukasz Grzegorek



Welcome!
I'll start with the news that our dog choice was not deeply thought through. Of course we knew that we wanted to have a dog and that it had to be a Basset Hound. So after my constant grouching Lukasz told me to check the
kennel. He didn't have to tell me twice! :)  I sat at my computer and I checked a few kennels but they didn't have any puppies at the time. But I was told to check Cudenka and I am still grateful for that advice. :)  I couldn't have found any better! We wanted to have a bitch but at Dorota's they only had two males left. We had a very long conversation with Dorota as I wanted to get as much information about the breed as I could. Because, to be honest, our knowledge about Bassets was practically non-existent. I told Dorota I that I would contact her on the very same day to let her know what we decided. We looked through the pics again and we had a chat and we made our decision (the best one in our life!). It took one hour (the choice between two "gentlemen" dogs consumed the biggest part of the decision making time but Lukasz took care of it). That is how we became owners of Cassanova (Fado). We can not even imagine now that we could have another dog instead :) Fado proved to us that the common belief that Basset Hounds are lazy is wrong. Our neighbor's comment proved this best as he said, "you have a Basset with ADHD" ;) Well, he is a very lively dog and a CUNNING BEAST, too ;)
We didn't plan to show Fado on dog shows as we had planned from the very beginning to have only a pet to love and to spoil. Lukasz was wrapped around Fado's paw after the first day but can anyone say no to those eyes?! ;) But thanks to Dorota (with whom I was on the phone almost every day) we have got all the necessary information about Bassets (unfortunately you cannot get everything on line). Now we know that Cudenka was our best choice:) That is why we recommended this
kennel to our friends and Fado has his brother living in our town (warm greetings for Ferdynand :)). And to finish, I would like to say that we have the best dog ever that anyone could dream of!
Greetings for Cudenka, Ola Kowalczyk and Lukasz Grzegorek

Pamiętam dzień jak dziewczyna moja oznajmiła mi, że będziemy mieć psa. Mało tego psa, basseta !
W życiu ! Zakrzyczałem i wyraziłem jak mogłem werbalnie, niekoniecznie cenzuralnymi słowy swoje niezadowolenie.
Rzecz zaczęła się w 2012 w okolicach wakacji. No i cisza. Dała sobie spokój, pomyślałem i wykasowałem sprawę z mojego RAM-u w głowie :-)
Coś na jesieni zacząłem podejrzewać, że najnormalniej w świecie jakaś konspiracja pod moim nosem się odbywa i zacząłem węszyć !
Co wywęszyłem? A no to, że dziewczę wpłaciło zaliczkę Pani Dorotce na przyszłego psa, psa basseta.
O matko Ty moja tak to leciało :
- w życiu z tym psem nie wyjdę na dwór !
- w życiu nawet jeść mu nie dam !
- to jest Twój pies, sama jesteś za niego odpowiedzialna !
- będę sam wyjeżdżał na urlopy, Ty będziesz ze SWOIM psem !
I znowu wykasowałem sprawę z mojego umysłu, zająwszy się przyziemnymi sprawami, ponieważ otrzymałem od dziołchy info, iż zakup planowany jest na grudzień.
Pomyślałem, że może jej przejdzie, że może nie nazbiera reszty kasy i będzie zmuszona zrezygnować. Grosza nie dam - wykrzyczałem !
Ale jak chciała tak zrobiła i resztę kasy wpłaciła. Dobra, machnąłem ręką, sama chciałaś, radź sobie. Ale zaproponowałem podwózkę na oglądanie psa, przy okazji grania koncertu w Bydgoszczy. Oczywiście namówiła mnie abym wszedł do środka zobaczyć…Edwarda, bo tak go nazwała. Wszedłem, zobaczyłem i coś tak we mnie pękło :-)
Nie, nie od razu o psa chodziło, choć śliczna mała kulka mnie zaczęła lizać ale bardziej ucieszyły mnie łzy Agaty, dziewczyny mojej. Podumałem, durniu ty stary, zamiast się cieszyć razem z nią to Ty jej pod górę robisz tylko. Dobra, foty zrobione, data odbioru dograna, wizyta dobiegła końca. No pies jak pies, ładny, mały.
Ale do meritum. Dzień, w którym Kluska (tak nazwałem go ja) dotarła do domu był pięknym dniem i od tamtej pory już nic nie było takie samo.
Zakochałem się w tej rosnącej jak na drożdżach bestyji dokumentnie ! Egoista od samego początku, żarłok, szczun - sikun do kwadratu ale jak spojrzał tymi swoimi smutnymi oczętami na mnie to złość mijała w 0,5 sek. :-)
Ważył 9,5kg, dzisiaj (kwiecień) 31,5kg :-)
Kocham się budzić obok niego, obok tej sapiącej, chrapiącej, migrującej w nocy po łóżku kupie zmarszczek !!! Mamy trzy koty, ale ten zbój wniósł do domu inny wymiar szczęścia :-) Jeśli ktokolwiek się zastanawia, czy kupić basseta to powiem tylko tak - jedź, zobacz, a zakochasz się bez pamięci !!! No dobra dosyć tego o Klusce.
Jak moja dziewczyna trafiła do hodowli Pani Doroty Paterak nie wiem. Pewnie z internetu, czytając fora i rekomendacje.
Od siebie dodam, Pani Dorota to super profesjonalistka w swojej dziedzinie i życzę każdemu aby trafił w takie ręce!
Zostaliśmy obsłużeni od A do Z bez jakichkolwiek zastrzeżeń, 100% wiedzy i kompetencji !
Do dzisiaj Pani Dorotka pyta o Edka vel Kluska, doradza i czuć, że ten pies być może opuścił fizycznie jej hodowle ale w sercu nadal tam przebywa.
To miłe i budujące, ponieważ znam hodowców, którzy tylko marzą aby "przytulić" kasę i pozbyć się małego kłopotu z domu.
W przypadku hodowli Pani Dorotki tak nie jest !
Naprawdę, szczerzę polecamy !!!
Agata Adamczyk
Dominik Mądrachowski
Warszawa



I recall that day when my girlfriend said to me that we will have a dog and of course not a regular one but a basset basset hound! My first words were…. over my dead body!!! I shouted at her and expressed verbally that I am rather not happy with this idea. – this was around summer holidays in 2012.
Since then, several months have passed without any new ideas of having the hound with us, so I thought that she gave u. I literally deleted an idea of having a dog out of my head (“RAM” memory).
At the beginning of autumn I became a bit suspicious, I felt that there is some kind of conspiracy going on behind my back , so I started to nuzzle!
and you know what I have found out??!! that my girl just made an advance payment to Dorota for a basset hound puppy! And then it started!!!
-
I will never take this dog out!
-
I will never feed it!
-
This is your dog and you are responsible for him!
-
I will do my holidays alone and you will stay here with your doggy!
I’ve deleted the “dog” out of my head once again (she said that he will arrive in December). I thought that maybe she will change her mind, maybe she will not be able to gather the right amount of money, and maybe she will drop off. I shouted I will not give you even a penny!!! …but she did what she said and bought a dog. I just added do not count on me, you are on your own now!!! I offered her lift to Bydgoszcz where I was playing the concert. She asked me to come inside Dorothy’s house to see Edward (that is how she called him). I came in. I saw him and something has changed! It was not only about the dog although it was a cute small puppy. Edward came to me and began kissing but what I felt happier about was the Agatha’s (my girlfriend) tears of joy. Then this thought came in you old fool why you are acting like that, making things harder instead of making her feel happy. We made some photos and agreed the pick-up date. The Day the Dumpling (as I called him) came to the house was a beautiful one, since then nothing was the same again.
I felt in love with this small, fast growing beast instantly and deeply. Edward was an egoist right from the start, a glutton and he pee all over the place. But how could I be mad at him when he just looked at me with his sad sight.
In the beginning he was 9.5 kg now (April ) is 31.5 kg
I adore waking up next to this snoring, wheezing, sleepwalking wrinkled fellow. We have 3 cats but this guy brought a fully new dimension of happiness to our home. If you are thinking whether you should buy a basset hound I will only say this
- go to Dorothy, take a look - you will felt in love instantly and you will know the answer straight away. Ok, that is enough on the Dumpling .
How my girlfriend found out about Dorothy’s Kennel, I have no clue probably reading recommendations on blogs etc. From my side I would only like to add, that Dorothy is a full professional and passionate breeder, with an extensive knowledge and always willing to help. Dorothy is in touch with us on a constant basis and asks how Edward is doing, gives advices etc. although he is with us now, we know that he is still in Dorothy;s heart. In times where a lot of breeders are looking only at margins and profit it is a true value.
Considering all mentioned we can highly recommend Dorothy’s Kennel!!
Agata Adamczyk
Dominik Mądrachowski
Warsaw


Poszukując następcy naszej ukochanej nowofundlandki Misi, zwróciłyśmy uwagę na clumber spaniele.  Wyglądały jak miniaturowa wersja bernardyna. Piękne, puchate, ale kogo zapytać o osobowość i charakter? Szybko okazało się, że rasa jest w Polsce rzadka, hodowli niewiele…
Cudeńka odkryłyśmy w sieci. Dorota, zagadnięta mailowo, odpowiedziała natychmiast, opisując blaski i cienie (więcej blasków) rasy i zaproponowała nam, byśmy
bez żadnych zobowiązań odwiedziły ją i poznały prawdziwego clumbra.  I tak, na wystawie we Włocławku (kolejnej dla Cudeniek zwycięskiej) poznałyśmy osobiście Dorotę, jej męża oraz Nequam Kaprys Rejenta czyli Mańka. „Kupił” nas od pierwszego wejrzenia, a jego Pani przyjęła nas, jakbyśmy się znali od lat i zaopiekowała się nami.  O rasie dowiedziałyśmy się wszystkiego, miałyśmy też okazję pozachwycać się bassetami Doroty (jej, obok clumbrów największą hodowlaną chlubą).  Niedługo później poznałyśmy także Dziunię Angelę Armani, przepiękną clumberkę, witającą nas jak najmilszych ludziów świata.
O to nam chodziło! Hodowla profesjonalna, nie „kojcowa”, psy biegają po domu, posłuszne, ale nie strachliwe, od urodzenia poznające normalne domowe dźwięki i przywykające do leżącego na posłaniu, patrzącego z pogardą, domowego kota, domagające się głaskania i rozdające ludziom buziaki.
Kiedy my przyglądałyśmy się clumbrom, Dorota przypatrywała się nam, oceniając, czy jesteśmy godne zaufania, i czy można będzie nam powierzyć  jedno z Jej Cudeniek.  Od razu zaznaczyłam, że nie planuję dla mojej suni kariery wystawowej, chcę ją „do kochania”
a Dorota zapewniła, że żadnych karier od swoich szczeniąt nie wymaga.  
A potem dała nam znać, że będą nowe Cudeńka i wtedy już wiedziałyśmy, że jedno musi być nasze. Od narodzin szczeniąt (miot „F”)oglądałyśmy ich zdjęcia, słuchałyśmy o ich charakterkach, aż wreszcie pojechałyśmy poznać je osobiście. Nasz wybór padł na największego śpiocha w stadzie -  Florentynę.
Dostałyśmy naszą Florkę razem z wyprawką, karmą, zabawkami, kocykiem i czeklistą wszystkich zadań, jakie musimy przy niej wykonać. Dzięki temu podołałyśmy zadaniu, a nasza maleńka kochana clumberka urosła nam zdrowo.
Florka niedługo skończy rok. Jest piękną panną, z każdym dniem bardziej podobną do swojej mamy.  Na spacerach żywiołowa, za to w domu, wierna swym pierwszym życiowym wyborom, głównie słodko śpi. Nie lubi wprawdzie kosiarek i odkurzaczy (kto by lubił?), ale za to kompletnie ignoruje sylwestrowe petardy. Kocha wszystkich ludzi i wszystkie psy, od pierwszych dni dogaduje się z naszymi kotami.  Ma piękny, piegowaty pyszczek, wspaniały ogon i niebywale pogodny charakter, a jej spojrzenie chwyta za serce nawet tych, którym przed chwilą „podstemplowała” spodnie ubłoconymi łapami. Aportuje wszystko, tropi wszystko, wchodzi w każde błoto -  w myśl zasady, że pies może być albo czysty, albo szczęśliwy. Ja wolę szczęśliwe psy… Jest też dziarskim piechurem, uwielbia długie spacery po lesie i nie odpuści żadnemu pagórkowi, każdy musi być zdobyty i zbadany.
Z Dorotą pozostajemy w stałym kontakcie, służy nam nadal radą i pomocą.  Spotkałyśmy się na kilku wystawach-  my jako kibice, ona jako dumna wystawczyni. I każdemu możemy polecić Cudeńka jako hodowlę i Dorotę jako „guru”
o clumbrach i bassetach wie wszystko, a do psów i ludzi podchodzi z wielkim sercem.   
Pozdrawiamy, Marta Lis, Aleksandra Dmowska i Florentyna “Florka” Cudeńka, Warszawa

Looking for a successor of our beloved  Newfoundland called Misia, we turned our attention to Clumber Spaniels. They look like a miniature version of St. Bernard dog -  beautiful and fluffy. But who could we ask about their personality and character? It soon turned out that the breed was not very popular in Poland and the kennels were scarce.
We discovered Cudeńka Kennel online. Dorota, the owner, answered our e-mails immediately and described the pros and cons (mainly pros) of the breed. She also invited us to meet both her and a real Clumber. And so we met during a dog show in Włocławek
Dorota, her husband and Nequam Kaprys Rejenta called Maniek. Maniek has charmed us totally from the first second of our acquaintance and his owner greeted us as if we had known each other for ages, and she took great care of us. We got all the information about Clumbers we needed. We also had the chance to admire Dorotas biggest pride - her Basset Hounds. Soon, we also met Dziunia Angela Armani, a beautiful Clumber bitch, who welcomed us as if we were the nicest people in the world.
That
s what we were looking for! A professional home kennel,  dogs running freely around the house and the yard, obedient but not timid. Since birth, the puppies get to know all the everyday-life sounds and get used to other animals, such as a cat laying on the bed and looking at them with disdain. They ask for cuddles and caresses and try to kiss everybody.
While we were playing with Clumbers, Dorota was observing us, trying to decide if we were trustworthy enough to be given one of her dogs. I told her immediately that I didn
t want a dog for shows. I wanted a pet to keep at home and love. Dorota assured me, that she didnt require any dog show career of her puppies.
Few weeks later she sent us info that she was expecting new puppies to be born and we knew at once that one of them simply had to be ours! Since the birth of the puppies (litter “F”) we could watch their photos, we listened about their personalities. Finally we could go and meet them in person. Our choice was the biggest sleepyhead in the litter
Florentyna.
We were given Florka with all the necessary equipment: some food, a toy, a blanket and a checklist of all the things we should do with the puppy. Thanks to this we managed to do everything and our beloved, sweet little Clumber girl grew healthily.
Florka will be one year old soon. She is a beautiful lady, more and more similar to her mother. She is very lively and energetic during the long walks, but at home she stays faithful to her first life choices and she mainly sleeps. On the one hand, she doesn
t like lawnmowers or vacuum cleaners (but then, who likes?), on the other hand, she ignores completely the New Years Eve fireworks. She loves all people and all dogs. Since the first day shes been getting on well with our cats. She has a beautiful snout with freckles, a great tail and extremely cheerful character. Her gaze enchants everybody, even people whose trousers had been marked with muddy paws. She fetches everything, she tracks everything and she gets into every mud and paddle, accordingly to the rule that a dog can be either happy or clean (we prefer happy dogs…). Florka  loves long walks in the forest and she doesnt miss a single hillock. Every and each of them must be conquered and explored.
We stay in touch with Dorota all the time. Whenever we need help, she helps us. We also met during some dog shows. We as an audience and she as a proud breeder. We can recommend Cudeńka Kennel to everybody and we can recommend Dorota who is a real guru
she knows everything about Basset Hounds and Clumber Spaniels. She also has a heart of gold for people and for dogs.
Marta Lis, Aleksandra Dmowska and Florentyna “Florka” Cudeńka , Warsaw


O tym, żeby naszą dwuosobową rodzinę powiększyć o psa, myśleliśmy z synem już od jakiegoś czasu. Tego nudnego, kwietniowego popołudnia przypadkiem natknęłam się w internecie na ankietę pomagającą wybrać  psa, który by pasował do preferencji właściciela, jego warunków mieszkaniowych, miejsca zamieszkania itp. Wypełniłam - i  tak się zaczęła nasza przygoda z "Cudeńkami".
Internet wybrał osiem ras. Siedem znałam, ale na końcu listy ukazało się zdjęcie jakiejś nieznanej mi, kudłatej ślicznoty z podpisem: "clumber spaniel". Spaniel? jaki spaniel? z niedźwiedziem chyba skrzyżowany..Zawołałam syna i zaczęliśmy wspólnie czytać o tej rasie i oglądać zdjęcia.  No i skończyło się tak, jak się skończyć musiało - wieczorem mieliśmy zarezerwowanego szczeniaka.
Miałam ogromne szczęście, że w ogóle był szczeniak tej rasy do wzięcia od zaraz, ale  przede wszystkim dlatego, że pochodził z hodowli  "Cudeńka". Powiem tak: jeśli chcecie, żeby wasza rodzina powiększyła się o zdrowego, radosnego, energicznego  przyjaciela, który pała wielką psia miłością do wszystkich domowników, a reszta ludzkości budzi jego żywe i życzliwe zainteresowanie - weźcie klumberka - cudeńka od pani Doroty Paterak. Wraz z Marleyem zawitała do naszego domu wieczna energia i dobry humor, niewyczerpana gotowość do spacerów w lesie i pogoni za wszelkim ptactwem (nawet i jelenia wypłoszył z krzaków, płochacz jeden :-)), niegasnąca ochota do zabaw i ogólnie radość życia w najczystszej postaci. Nie wiem, czy to cecha rasy, czy mojego psa, ale zniszczeń wieku dziecięcego też było bardzo mało, kilka przeżutych  gałek od mebli z naturalnego drewna i jedna para letnich trampek.
Takie cudowne pieski muszą pochodzić ze szczęśliwego domu. Hodowla Cudeńka pani Doroty  z całą pewnością taki dom im zapewnia. A poza tym już po zabraniu pieska zawsze możecie liczyć na życzliwy kontakt, podpowiedź, poradę zdrowotną. Zresztą to zdrowa rasa, odporna na warunki atmosferyczne, kąpiel w częściowo zamarzniętej rzece czy kilkugodzinny spacer przy minus 15 to naprawdę drobiazg. Ale i tak porady pielęgnacyjne są zawsze mile widziane!
Krótko mówiąc, Marley jest u nas niecały rok, a już nie pamiętam, że kiedyś mogło go nie być. I moja wdzięczność  dla pani Doroty Paterak i jej szczęśliwej  hodowli rośnie każdego dnia, który umila nam nasz kudłaty przyjaciel!

Me and my son, we had been considering the enlargement of our family-of-two  by a dog for some time. That boring , April afternoon I came across the internet survey helping to choose a dog that would fit the preferences of its owner, living conditions, place of residence , etc. I filled it out - and so began our adventure with " Cudeńka " Kennel.
I got eight  suggestions of dog species  from the web.  Seven of those I already knew, but at the end of the list there came a photo of some unknown, furry beauty with the caption : " Clumber Spaniel ". Spaniel ? what Spaniel ? probably crossbred with a bear .. I called my son and together we began to surf the net reading about the breed and viewing photos. It all ended up the way it was bound to end - by evening we had a puppy reserved.  
I was very lucky to have found a puppy of this breed available straight away in the first place, but even more so because the puppy came from Cudeńka Kennel . I'll tell you this : if you want your family to grow by a healthy , cheerful, energetic friend who is full of great dog's love for all household members, and treats the rest of humankind with vivid and kind interest - then take clumber - marvel from Ms Dorota Paterak. Along with Marley there came to our house unending energy and good mood, unfailing willingness to take walks in the woods and readiness for pursuit of all sorts of birds (he even cased out a deer out of the bushes, that hunter of mine :-)) , undying desire to play and overall enjoyment of life in its purest form . And I cannot tell if it's the breed or just my dog ​​, but the damages of puppy age were also very limited, a few furniture knobs made of natural wood and a pair of summer sneakers chewed up.
Such wonderful dogs must come from a happy kennel. The Cudeńka  Kennel of Ms Dorota certainly provides them a happy house.  What's more, after taking your puppy away, you can always count on a friendly contact , support, care tip. Clumbers are a healthy breed , resistant to weather conditions, and so swimming in the partly frozen river or walking several hours at 15 below zero is really nothing. Still, care support is always appreciated.
In short, Marley has been with us for less than a year , and I already cannot remember the times when he was not with us. Thus my gratitude to Ms Dorota Paterak and her happy kennel grows  with every day that is made happier by our furry friend!


Gdy podjęliśmy decyzję, że do naszej rodziny dołączy pies, braliśmy pod uwagę tylko rasę Basset-hound, oboje z mężem uwielbiamy tą rasę.
Nie zależało nam na rodowodzie, ale chcieliśmy mied pewnośd
ć, że piesek będzie miał cechy przypisane tej rasie, chcieliśmy też wiedziedć kim są jego rodzice i stąd schronisko nie wchodziło w grę. Przerażała mnie wizja pseudo hodowli oferujących szczeniaki w których istnieje spora szansa na chorego, lękliwego i mocno inbredowanego psa. Zaczęliśmy szukad hodowli zarejestrowanej w ZKwP i uznawanym przez FCI, gdzie psy są w 100% rasowe, przebadane i nie są trzymane tylko dla zysku.
Namierzyłam Cude
ńka, prześledziłam wszystko co można znaleźć na temat tej hodowli i znalazłam same pozytywne opinie.
Pierwszy telefon do Pani Doroty kompletnie nas zaskoczył, posypały się z drugiej strony pytania; gdzie mieszkamy, jakie mamy warunki, kim jesteśmy, co wiemy o tej rasie, od pierwszej rozmowy było wiadomo, że Pani Dorota jest czujna i ocenia czy może nam zaufa
ć ….. a przecież miało byd odwrotnie.
Udało się, został nam obiecany chłopak z miotu szczeniąt na literę G, który miał przyjś
ć na świat lada dzieoń.
Ze wzruszeniem oglądaliśmy zdjęcia biało brązowej kluski, nasz chłopczyk otrzymał imię Elvis (vel Gandalf) zaczęliśmy odlicza
ć dni do odbioru malca. 8 tygodni dłużyło się jak 8 miesięcy ale nawet nie było mowy żeby dostad Elvisa wcześniej.
Pani Dorota okazała się wspaniałym człowiekiem i profesjonalistką, czuliśmy, że kocha i dopieszcza każdego psa pod jej dachem, poświęca czas i otacza prawdziwą troską.
Zresztą został nam obszerny materiał z tamtego okresu: dziesiątki zdęd Elvisa od Pani Doroty i niemal codzienne wiadomości o postępach i rozwoju malucha, rzetelnie informacje o stanie zdrowia pieska.
Odbierając Elvisa jeszcze bardziej przekonaliśmy się do właścicielki i hodowli Cude
ńka, to miejsce w którym zwierzęta mają świetne warunki do rozwoju a Pani Dorota to ciepła mama dla wszystkich psiaków. Wreszcie Elvis został nam przekazany wraz z całą masą rad i instrukcji dotyczących karmienia i wychowania naszego pupila, zresztą do obecnej chwili Pani Dorota służy nam radą i pomocą.
Elvis jest z nami już ósmy miesiąc i wyrósł na 32 kilogramowego, dostojnego cho
ć zawsze skorego do zabawy Basseta, to 100% Basseta w Bassecie, wrażliwy o przenikliwym spojrzeniu i choć grzeczny to niezależny i obstający przy swoim zdaniu, kocha wszystko i wszystkich jest wspaniałym towarzyszem, który mnie i mojemu mężowi – domatorom- zupełnie zmienił życie.
Elvis wrósł w naszą rodzinę i stał się jej pełnoprawnym członkiem, który najchętniej nie spuszczał by z nas oka, kochamy go i nie wyobrażamy sobie domu bez niego.
Absolutnie polecamy Cudeoka każdemu, kto jest świadomy korzyści jakie daje renomowana hodowla.
Nasz pies posiada metrykę psa rasowego na podstawie którego w każdej chwili możemy mu wyrobid rodowód Związku Kynologicznego
w Polsce, był prawidłowo pielęgnowany i wychowany przez hodowcę a my mamy nadal dostęp do wiedzy Pani Doroty i możemy nadal liczyć na jej pomoc i radę.
Decyzja o wyborze Hodowli Cudeoka była jedną z trafniejszych w naszym życiu.
- Lidia i Jarek z Warszawy -właściciele Elvisa - Gandalfa - miot G.


When we decided to get a dog we knew that it was going to be a Basset Hound. Both of us my husband and myself loved that breed.
We didn’t care about breed line that much but we wanted to make sure that it would be a true Basset and we wanted to know where he came from that is why we crossed off our list the rescue house. We were also scared by the vision of a puppy mill place where you could get sick, terrified or inbred dog.
That is why we looked for a proper, registered and acknowledged by FCI breed house where dogs would be a 100% pure bred, checked by the vet, etc.
I traced Cudenka checked everything I could find about that place and I found only good comments.
When I called Dorota for the first time I was surprised as I was asked many questions: where do we live, who are we, what do we know about Bassets, etc. Dorota kept her guards on and was checking whether we were worth of trust or not. And I thought it supposed to be me checking on her not the other way around.
We were accepted and a boy from litter G which was due in few days was promised to us.
It was very emotional for us to receive photos of that little brown-white plum who was called Elvis(vel Gandalf). We couldn’t wait to pick him up, 8 weeks seemed like 8 months but here was no chance to pick him up earlier.
As for Dorota she happened to be a great human being as well as a professional breeder at the same time. We knew that she loved and took a good care for every dog in her house.
We have so many photos of our Elvis from his first weeks. Almost every day we had an update about our dog’s wellbeing, his health, etc.
When we finally picked him up we understood fully how good choice Cudenka was.
Dorota is a loving “mummy” to all the puppies and a place itself is great for any dog to stay in.
Eventually Elvis was handed to us with a great deal of good advices and instructions how to feed him and raise him and how to take care for him.
I can always go back to Dorota for advice regarding my dog if I need one.
Elvis is now a happy 8 months old, 32 kg of weight, first one to play 100% Basset in Basset dog J He’s very sensitive, well trained, yet independent and sometimes stubborn. He loves all the world! He is a great companion who completely changed our life. Elvis is a full family member and we can’t imagine our life without him.
We can recommend Cudenka to everyone who wants to have his dog from a sure source, proper breed house.
Our dog has all the legal documentation, he was very well taken care of from the very beginning, he was raised by a professional breeder. We can always count on Dorota’s help and advice if anything is needed for Elvis.
Choosing Cudenka was one of the best choices in our life.
Lidia& Jarek from Warsaw- owners of Elvis(vel Gndalf), litter G

Nazywam się Iza Rudnicka i jestem właścicielką dziewięciomiesięcznego basseta o imieniu Gilbert z hodowli „Cudeńka” Pani Doroty Paterak.
Decyzję o posiadaniu basseta podjęłam dawno temu. Czekałam tylko na odpowiedni moment, aby nowy członek mojej rodziny miał od początku jak najlepsze warunki swego psiego życia.
Hodowlę wybrałam, wpisując w wyszukiwarce internetowej „basset hound hodowla”. Serce mi drgnęło, kiedy przeczytałam nazwę „Cudeńka”. Bo jeśli ktoś tak nazywa swoje psiaki, to muszą być po prostu cudne. Następnie przeczytane rekomendacje i pierwsza rozmową z Panią Dorotką przypieczętowały decyzję o kupnie psiaka właśnie z tej hodowli.
Gilbert zawitał w nowym domku dokładnie 19 lipca 2014 r. Wyjeżdżając z hodowli, zostałam zaopatrzona nie tylko w wyprawkę, ale również w masę cennych informacji na temat Gilberta. Od samego początku nie sprawiał żadnych problemów wychowawczych i zdrowotnych. Od razu zaaklimatyzował się w nowym miejscu. Cały czas pięknie się rozwija i rośnie jak na drożdżach. To, co najbardziej kocha, to jedzenie i zabawy z innymi psiakami. Również pobyty w psim hotelu nie sprawiają żadnych problemów. Wręcz przeciwnie, Gilbert uwielbia tam jeździć, zwłaszcza że ma wtedy okazję wyszaleć się z koleżankami i kolegami.
Teraz trochę o Pani Dorocie i hodowli. Pani Dorota to osoba dla której absolutnie najważniejszą rzeczą jest dobro szczeniąt i dobro przyszłych właścicieli. Hodowla utrzymana jest w nieskazitelnej czystości, szczenięta były wypielęgnowane z kompletem szczepień i pełną opieką weterynaryjną. Kiedy Gilbert pojawił się u mnie, Pani Dorota służyła mi cennymi radami i wskazówkami, co zaowocowało ciągłymi telefonami, smsami i mailami z mojej strony. Wiem, że z każdą rzeczą dotycząca psa mogę do tej pory zwrócić się do Niej. To, jak wyjątkowego i cudnego mam psiaka, jest zasługą Pani Doroty i jej bezgranicznego zaangażowania w opiekę nad szczeniętami w ciągu ich pierwszych miesięcy życia.
Dzięki przygodzie z „Cudeńkami” zyskałam nie tylko najlepszego przyjaciela, jakim jest Gilbert, ale również bratnią duszę o wielkim, złotym sercu w osobie Pani Doroty.
Z pełną odpowiedzialnością polecam hodowlę „Cudeńka”, a Wam: Dorotko, Elenko i Andrzejku dziękuję za Gilberta, najpiękniejszego i najcudowniejszego basset hounda.
Iza Rudnicka
Warszawa


My name is Iza Rudnicka and I’m the proud owner of the 9 month old basset hound called Gilbert, bought from “Cudeńka” (“Little Miracles”) breeding facility owned by Dorota Paterak.
I decided to get a basset hound long time ago, but I was waiting for the right moment to provide it with the best possible living conditions.
I found the breeding facility by entering „basset hound breeding” phrase in the internet browser. I was touched by its name. If someone calls puppies “little miracles”, they simply have to be wonderful. Recommendations of other people and first phone talk with the owner convinced me to get a puppy from this breeding.
Gilbert came to our house on 19th July 2014. When I was taking him from the breeding, I was given not only a starter kit but also a lot of precious information. So far I had no problems with his behaviour or health. He acclimated to the new surrounding instantly and he’s still fine and growing very quickly.
He loves eating and playing with other dogs. He has no problem with staying in the pet hotel because he can play around with his dog friends there.
Coming back to the breeding, I have to say that the most important thing for its owner, Dorota Paterak, is the happiness of the dogs and their future owners. Her breeding facility is perfectly clean and the puppies are ideally groomed and provided with a full set of vaccinations.
When I got Gilbert, I was frequently calling Dorota and asking different questions and she always helped me with her advices. Now I know that I can always rely on her. It’s also to her merit that Gilbert is so wonderful and smart.
Thanks to my adventure with “Cudeńka” I got not only the best dog friend but also a real soulmate with a heart of gold – Dorota.
I sincerely recommend the “Cudeńka” breeding. And I say a big thank you to my dear Dorota, Elena and Andrzej for the most beautiful and wonderful basset hound ever.
Iza Rudnicka, Warsaw

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego